Test filtra JBL CristalProfi e901 greenline

FacebookTwitterGoogle+WykopPodziel się

Testujemy filtr JBL CristalProfi e901 greenline. Pierwsze wrażenia, co w pudełku, instalacja i doświadczenia z prawie 9 miesięcy użytkowania.

Jakiś czas temu nabyłem okazyjnie akwarium 112L. Dość długo zastanawiałem się nad filtrem do niego. Ponieważ szafka pod akwarium jest większa i w przyszłości mam nadzieję, że stanie na niej zamiast 112l nowe 240l szukałem filtracji, którą będzie można też wykorzystać w tym większym zbiorniku. Po przeczytaniu wielu opinii na temat filtrów zewnętrznych doszedłem do wniosku, że będzie to filtr firmy Tetra albo JBL. W końcu zakupiłem ten drugi. Chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami z instalacji, oraz doświadczeniami z prawie 9 miesięcznego użytkowania.

Co w kartonie piszczy

W sporym kartonowym pudle znajdziemy:

  • filtr,
  • w dodatkowym pudełku kartonowym:

     

    • dwa węże elastyczne,
    • przyssawki wraz z obejmami plastikowymi,
    • dyszę wylotową wody,
    • rurę ssąca z sitkiem,
    • deszczownię
    • płytkę podłączeniową do węży
    • instrukcje obsługi

Czyli w sumie standard. Niczego chyba nie brakuje.
 

Kilka słów, o filtrze

Testowany filtr pochodzi z linii greenline. Te produkty cechuje mniejszy pobór prądu przy zachowaniu innych parametrów. Oznacza to, że model e901 będący "green" zużywa mniej prądu, a inne parametry ma takie same jak zużywający więcej prądu model e900.
Porównajmy parametry:

  e900 e901
Moc [W] 15 11
Wydajność pompy [l/h] 900 900
Pojemność filtra [l] 7,6 7,6

Filtr e901 można kupić w wersji ze złożem filtrującym MicroMec. Jak podaje producent jest to bardzo dobry środek filtracji biologicznej. Zbudowany jest ze spiekanych, szklanych kulek, które zawierają stożkowe pory będące znakomitym miejscem do osiedlania się dla bakterii nitryfikacyjnych. W odróżnieniu od dostępnej na rynku ceramiki (w postaci pierścieni) MicroMec wykonany jest w postaci kulek, o średnicy 14mm. Jak podaje producent jeden litr tego złoża posiada powierzchnię aktywną 1500 m². W prezentowanym tu filtrze dwa górne kosze wypełnione są tym złożem. Dolny kosz wypełniana tradycyjna ceramika.
Woda przez filtr przepływa najpierw przez grubą, niebieską gąbkę z dużymi oczkami, potem mamy ceramikę, dwa kosze MicroMecu i na koniec drobniejszą gąbkę.
Filtr wyposażony jest w ciekawy sposób odłączania w razie konieczności czyszczenia. Oba węże (dopływowy i odpływowy) odpina się razem z przeznaczoną do tego płytką z zaworami. Dzięki temu wyloty węży są zamknięte i wody, która w nich jest nie wyleje nam się na podłogę.

 

Instalacja

Instrukcja zaleca przed uruchomieniem filtra rozebranie go i wypłukanie pod bieżącą wodą wnętrza jak i wkładów filtracyjnych.
Do wnętrza filtra dostaniemy się odpinając cztery zaczepy w narożnikach obudowy.
Po wypłukaniu wkładów umieściłem je w takiej kolejności w jakie je wyjmowałem. Dodatkowo polałem je bakteriami, które kupiłem wraz z filtrem. Te bakterie na start filtra mają przyśpieszyć jego dojrzewanie czyli zasiedlenie przez pożyteczne drobnoustroje.
Złożony filtr umieścić należy pod zbiornikiem. W przeciwległych narożnikach akwarium umieściłem rurę dopływową i odpływową. Wylot wody skierowałem na powierzchnię. Dysza jest obrotowa więc to nie problem.
Węże są zabezpieczone przed przypadkowym odłączeniem poprzez odpowiednie gwintowane, kołnierze.
 

Uruchomienie

Gdy wszystko jest na swoim miejscu czas na zalanie i uruchomienie filtra. Jest to prosta operacja dzięki umieszczonej u góry filtra ręcznej pompie startowej. Kilka razy energicznie naciskamy na guzik co spowoduje zassanie wody i zalanie filtra.
Potem włączamy urządzenie do prądu i gotowe. Filtr pracuje.
Ja w tym momencie natrafiłem na problemy. Filtr cały czas wypuszczał do wody bańki powietrza i pracował dość głośno. Instrukcja mówi, że filtr sam się po chwili powinien odpowietrzyć. Po około 15 minutach miałem dość. Coś jest nie tak bo ile czasu może się on odpowietrzać.
Szukam, pukam, stukam, pompuję, przechylam filtr na boki i nic angry
Trudno to było dostrzec bo węże nie są do końca przezroczyste tylko szare, ale pod światło zauważyłem bańki powietrza płynące z wodą przez wąż dolotowy. No to teraz już było jasne skąd się bierze powietrze w filtrze.
Widzę że powietrze jest zasysane przy akwarium na łączeniu plastikowej rury ssącej z wężem. Winna okazała się plastikowa rura. Wygląda ona jakby była zrobiona z dwóch sklejonych połówek. Są one jednak nie precyzyjnie spasowane i po dwóch stronach rury biegnie coś jakby garb, albo szew. Powoduje on, że wąż elastyczny nie przylega szczelnie do końcówki rury i właśnie tędy zasysane jest powietrze. Szybka naprawa przy pomocy pilniczka którym wyrównałem szew i filtr zaczął działać bez problemu.
Przyjrzałem się też innym plastikowym rurkom. Też mają takie ślady łączenia (może po formie wtryskowej), ale z tego co widzę są one wyrównane na końcach. Być może robi to ktoś ręcznie po wytworzeniu rurki i po prostu mój egzemplarz przez przypadek nie został odpowiednio obrobiony. Tak czy inaczej nie przeczytałem nigdzie w internecie, o podobnym przypadku więc chyba miałem pecha.
 

Wrażenia po 9 miesiącach

Filtr przez cały czas pracuje w 112l akwarium. Obsada to około 20 niewielkich rybek typu Neonki czy Razbory Klinowe. Woda czysta, zmierzone parametry wody testami kropelkowymi Zoolek: NO2=0, NO3=5. Tak więc filtr bez problemu trzyma parametry wody w normie.
Ponieważ uważam, że filtrów kubełkowych nie należy czyścić za często (a właściwie należy to zrobić dopiero jak zauważymy spadek ich wydajności co świadczy o ich zapchaniu) to filtr przez te 9 miesięcy nie był czyszczony. Nie zauważyłem żadnego spadku wydajności.
 

Podsumowanie

Polecam zakup tego filtra. Pomimo problemów ze szczelnością tej nieszczęsnej rurki jestem zadowolony z filtra. Zresztą tak jak pisałem to raczej po prostu mój pech a nie jakiś problem występujący częściej.
Jeżeli chodzi, o kulturę pracy to oceniam ją na bardzo dobrą. Jest naprawdę cicho. Dodatkowo nóżki filtra tłumią wibracje urządzenia tak, że nie przenoszą się one na szafkę akwariową. Nie daję jednak gwarancji czy jednak praca filtra nie będzie przeszkadzać w sytuacji gdy akwarium stoi w naszej sypialni.

Na zakończenie kilka zdjęć:

25 myśli nt. „Test filtra JBL CristalProfi e901 greenline

  1. Mam ten filtr około roku. Od nowości był cichy, a po miesiącu stał się absolutnie bezgłośny.
    Raz w miesiącu należy wyczyścić węże dlatego w czasie zakładania nowego filtra trzeba przewidzieć to że węże trzeba będzie co jakiś czas zdemontować i wyczyścić w celu zachowania dużego przepływu wody.
    Przy pierwszym czyszczeniu uszczelka głowicy może być nieco kłopotliwa, ale wystarczy przed montażem mocno schłodzić ją zimną wodą, wtedy skurczy się nieco i nie będzie sprawiała problemów.
    Po roku nie mam żadnych problemów z szczelnością.
    Zawory wlotowe i wylotowe pozwalają na regulację przepływu, jest to szczególnie przydatne przy karmieniu ryb, szczególnie gdy chcemy aby pokarm osiadał na dnie – przy pełnym przepływie sporo pokarmu może być wciągnięte do filtra.

  2. Mam ten filtr od ponad roku i niby wszystko OK, ale słyszę jego prace. Jest ustawiony w szafce w sypialni i przy zasypianiu słychać szum pracy. Ostatnio pojawił się też problem ze szczelnością. Co jakiś czas strasznie głośno puszcza duże ilości powietrza. Po przeczytaniu tego artykułu sprawdzę dokładnie wąż dolotowy – możę faktycznie to jego wina. Oddałbym go na gwarancję bo mam przecież 4-letnią, jednak serwis jest w Niemczech i czeka się 2 tyg. Nie mam nic w zastępstwie więc pomysł odpana. Ogólnie polecam ten filtr. Działa u mnie w 112l, obsada ok 15 rybek i dość mocno zarośnięte akwa. Parametry jak najbardziej zachowane w normie. 

    Polecam 😉

    • "Oddałbym go na gwarancję bo mam przecież 4-letnią, jednak serwis jest w Niemczech i czeka się 2 tyg"

      totalna bzdura!!!

      serwis w polsce. prowadzą go głównie dwie firmy:

      BADIS z Warszawy oraz ZOOLOG z Wrocławia.

      możliwe, że sąjeszcze jakieś, ale wiadomo mi tylko o tych.

  3. Witam kupilem taki sam filtr ale mam pytanie czy w zestawie jest jakaś uszczelka bo ja jej nigdzie nie mogę znaleść czy nie trzeba żadnej uszczelki nakładać ?

  4. Do tej pory myślałem, że te plastikowe nakrędki tak maja i trudno się je reguluje. Dzięki Twojemu opisowi za pomocą kuchennego noża wyrównałem złe zgrzaną rurkę zasysającą i problem z zapowietrzeniem znikł bezpowrotnie.

    Bardzo dziękuje za recenzje i za tą trafną informację o sposobie na szczelność filtra 🙂

     

     

  5. Witam wszystkich , planuję zakup akwarium ze sklepu KAKADU cały zestaw ,a konkretne pytanie to ; czy te akcesoria w zestawie są dobre , głównie chodzi mi o filtr CLARO 300 (300 l na h ) bardzo mi zależy na waszej opinii.

  6. nie nie i jeszcze raz nie….kompletny przerost formy nad trescia…filtr jbl e901 (celowo z małej litery) przereklamowany az do granic obledu:

    fakty:

    – wydajnośc rzeczywista 450 przy "fabrycznych" wkładach filtracyjnych, przy zmianie wkładów na kompozycje własną np. wata, geściejsza gabka, zeolit wegiel itp. wydajnośc spada do 200!!!

    – głośna praca, ustawiczne buczenie wirnika po solidnym odpowietrzeniu….baaardzo czesta przypadłość wirników jbl

    filtr zwróciełm 10dni po zakupie

     

    • U mnie e e901 są wkłady (od góry) -gąbka , zeolit , biobale , ceramika – przepływ ustawiony jest na połowę bo, na całość za mocno 'dmuchał' (strata CO2).

      Od początku był cichy a teraz wogóle go nie słychać ,do tego stopnia że muszę nieraz patrzeć na taflę wody czy wogóle pracuje!!….

  7. Witam. jestem posiadaczem jbl e901.

    generalnie jestem dość zadowolony.

    Jeden problem to jego odpowietrzanie, pompka niby działa, ale niekiedy trzeba się nieźle napocić.

    Ostatnio wpadłem na pomysł i do wlotu wlałem wodę wężem pod ciśnieniem, podczas zalewania ruszałem filtrem, żeby pozbyćsię jak najwięcej powietrza. po zmontowaniu i włączeniu do prądu myślałem, że się zepsuł, bo poprostu go nie słyszałem 😉 , ale filtrował i to bardzo dobrze.

    mam nadzieję, że ten pomysł poskutkuje i zniknie problem z odpowietrzaniem i "warczeniem gdy się zapowietrzał.

     

     

  8. Witam serdecznie. Jestem posiadaczem w/w filtra i mam maleńki problem. Mianowicie zostawiłem wkłady F2 z gąbkami na zewnątrz a do środka dałem zeolit i woda nadal nie jest krystalicznie czysta. Moje pytanie brzmi – jakie wypełnienie mam wsypać aby uzyskac taką czysta wodę ? Z góry dziękuję za odpowiedź . Pozdrawiam

  9. wydajnośc rzeczywista 450 przy "fabrycznych" wkładach filtracyjnych,

    Jest tak nawet napisane w instrukcji filtra JBL e901. Kupiłem ten filtr ponad dwa lata temu w wersji "uszczelkowej". Jakośc filtracji była tragiczna. Brał wodę bokiem, która omywała tylko górny koszyk z gąbkami, szybko się zamulały i przepływ był jescze mniejszy niż te 450 l/h. Dopiero po zakupieniu nowej podstawki bezuszczelkowej jakośc filtracji się poprawiła. Branie lewej wody to skandaliczna wpadka firmy JBL.

    • Niestety słabnie jego wydajność z dnia na dzień ledwie zipie. Jestem rozczarowany tym badziewiem. akwariu 108 litrów ledwie pompuje.

  10. Witam. Z powietrzem zasysanym do filtra mam też problem u siebie. Nie mogłem dojść skąd ja zasysa bo filtra używam już dobrym kilka lat i węże są spracowane … Spróbuję Twojego patentu 😉
    Filtr polecam bo jest cichy i bezproblemowy. Czyszczenie szybkie i wygodne. Śmiało można sobie taki filterek sprawić.

  11. W filtrach kubelkowych woda najpierw idzie bokami na dół (jbl e901) a potem wraca środkiem do góry, a wy na sam dół dajecie wkłady biologiczne….. syf przechodzi najpierw przez nie i zatyka pory. Na sam dół dał bym gąbki a na górę biologię

  12. Witam. POsiadam ten filtr od 2,5 roku ma bardzo fajny dizajn konkurencję bije na głowę. ale !!!  to jest tyle dobrego co mogę o  nim powiedzieć.

    Wady:

    1.woda w akwarium nie jest krystalicznie czysta

    2,zmierzona wydajność po dwóch miesiącach 390 ltr. ( węże oczywiscie czyste )

    3.głosna praca – po wyłaczeniu filtra robi się cisza w pokoju brak buczenia

    4.problem z odpowietrzaniem na drugi dzień jeszcze popuszcza powietrze 

    5.po okło 1,5 roku przestała działać pompka ale po rozebraniu i przesmarowaniu uszczelki wazeliną zadziała jak nowa

    Miesiąc temu zakupiłem filtr Aquael Unimax 250

    Wypełnienie z 4 koszy JBL przełożyłem do Unimaxa zajęło to 3 kosze !!! na 4 zabrakło. Jeżeli nie korzysta się z lampy UV to jej  miejsce można wykorzystać na ceramikę o pojemności 1 kosza.

    Wydajność tego filtra widać tak po ruchu wody jest conajmniej o 50% większa.

    Filtr jest praktycznie bezgłośny  dopiero z  odległości 30cm go słychać.

    Wady.

    1.grube sztywne węże ze dwa razy większe jak u JBL

    2.problem ze startem  z zalaniem tego filtra –  nie udało mi się go zalać – zalałem go przez węże

      ale już po 3 minutach zero powietrza.

    Filtr użytkuję od miesiaca i jest okey odpukać.

    A jeszcze jedno silnik ma termistor tak,że bez obawy możemy zrobić dziurkę w rurce zasilającej filtr i nie zalejemy sąsiada i nie uszkodzimy filtra.

     JBL pracuje jako mechanik ale po wakacjach idzie na Allegro.

  13. Mój pierwszy fltr zewnętrzny to jbl 700. Przez 5 lat wszystko ok. Teraz przyszła pora na jbl e901 greenline i od samego początku dzong. Połączyłem go i wszystko ok. Po 2 miesiącach woda się ledwo co sączyła. Odpiąłem filtr wyczyćsiłem i ponownie podłączyłem. Wydajność filtra identyczna jak przed czyszczeniem. Od kilku dni systematycznie co jakiś czas pojawia się dźwięk jak przy zapowietrzeniu się i wylatują bąble. W pierwszym dniu przez kilka godzin delikatnie go trącałem aby się odpowietrzył. Mam wrażenie, że kupiłem totalny syf. Wydajność filtra do akarium maks 300 l., a u mnie ledwie dyszy przy 115l.

    • Może zabrudzony (zatkany) jest dopływ wody? Ja sprawdził bym drożność węży jak i czy nie zapchane są plastkikowe rurki wewnątrz akwarium. Takie zapowietrzanie się filtra miałem jak zatykałem dopływ wody. Wtedy filtr wypompowywał wodę ze swojego wnętrza odsłaniając wirnik i właśnie takie dźwięki wtedy z siebie wydawał. No i oczywiście zaobacz czy nie masz takiego problemu jak ja ze złym przyleganiem rurki dopływowej do końcówki w filtrze (wtedy będzie ssał bąbelki powietrza do wnętrza). Gdzieś na forach czytałem, że to nie tylko ja miałem taki problem tylko to podobno dość częsty feler na szczęście łatwy do usunięcia.

  14. Miałem model 700 i narzekałem, a teraz nie wiem co mnie podkusiło do 120 l akwarium kupiłem e900 greenline. W mojej ocenie pracuje głośniej niż zwykła 700. Jeżeli chodzi o przeciekanie, to nawet szybciej przecieka. Zwykła 700 zaczęła przeciekać po 1,5 roku, a e900 po niespełna 6 miesiącach. Jedyna zaleta tego filtra to jego wydajność. Woda faktycznie jest krystalicznie czysta.

  15. Miałem zwykłą 700, ale po niecałych 2 latach zaczęła przeciekać, nawet nic nie dała wymiana uszczelek. W 2016 r. pokusiłem się na e901 green line. To był mój największy błąd. Spasowanie elementów na tragicznym poziomie, byle jaki materiał z którego wykonano filtr. Od samego początku głośno pracował. Kontakt z serwisem=wymiana wirnika. Efekt = brak zmian. Przyzwyczaiłem się do jego głośnej pracy. Ale niepokoiło mnie drgania jednego z kolanka zaworu. Po pierwszych 6 miesiącach pojawił się pierwszy wyciek. Wymiana oringów na zaworach. Wszystko ok. Po kolejnych 3 miesiącach znowu wyciek. Wymiana oringów. Chwila oddechu, niecałe 4 miesiące i znowu mokra podłoga. Jak zwykle ten sam problem, bo zawody przepuszczają i woda dostaje się na do górnej części głowicy i swobodnie ścieka po filtrze. Ogólnie rzecz biorąc nigdy więcej nie kupię takiej fuszerki. Jako ciekawostkę powiem, że przed zakupem dużo czytałem o tym filtrze, a nawet na youtubie oglądałem test filtra. Dużo negatywnych rzeczy mówiono o tym filtrze, a ja naiwniak nie posłuchałem no i mam za swoje. Niecałe 400 zł poszło jak psu w d…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *