Oświetlenie akwarium morskiego cube 35x35x35

FacebookTwitterGoogle+WykopPodziel się

Już od jakiegoś roku posiadam małe akwarium morskie o pojemności 42l. Wymiary to 35x35x35. Ostatnio zastanawiam się na modernizacją oświetlenia w tym zbiorniku.

Aktualnie świecą trzy lampki firmy Aquael Ecolight. Są to 2 świetlówki 11W o barwie białej i jedna 11W aktyniczna. Przez ten rok już dwa razy wymieniłem moduł biały. Pierwsza awaria to po prostu świetlówka przestała działać za drugim razem zaczęła świecić bardzo słabo. Coś chyba mam pecha. Dwie awarie w ciągu 7 miesięcy. Był to jeden z powodów dla, których zacząłem się zastanawiać na zmianą oświetlenia.
Drugi powód to małe pole manewru w przypadku wykorzystania lampek Aquaela. Ecolight to własny standard i autorskie rozwiązanie. Firma oferuje cztery rodzaje modułów. MARINE (10000K) optymalny dla rozwoju rafy koralowej, oraz moduł ACTINIC 11W (20000K) podkreślający naturalne barwy i efekt fluorescencji koralowców, SUNNY (6500K) wiernie odwzorowujący barwy ryb, PLANT (8000K) sprzyjający fotosyntezie i wzrostowi roślin.
Lampka składa się praktycznie z dwóch części. Samej lampy montowanej na brzegu akwarium i wymiennego całego wnętrza (modułu). W skład modułu wchodzi świetlówka wraz ze statecznikiem (wszystko zalane i nie rozbieralne) do tego jest kabel zasilający z wtyczką i włącznikiem.
Wadą takiego rozwiązania jest mały wybór źródeł światła. Nie da się do tych lampek włożyć innych niż jednego z czterech wymienionych powyżej modułów.
Zacząłem więc szukać jakiś bardziej elastycznych rozwiązań. Pozwalających na wypróbowanie różnych rodzajów oświetlenia.
Okazuje się, że wybór jest całkiem spory nawet dla tak małego zbiornika. Zapraszam na krótki przegląd.
Na początek mamy świetlówki T5, o mocy 8W. To chyba najbardziej wszechstronne rozwiązanie. Mamy tu kilka różnych firm i świetlówek. Do wyboru do koloru. Zarówno dla morszczaków jak i słodkich zbiorników. Nie ma róży bez kolców. Wybór 8W świetlówek jest i tak bardzo mały w porównaniu do np.: popularnych T5 o mocy 24W. T5 o mocy 8W ma długość 29cm do tego doliczamy po około 1,5 cm na stronę na złącza daje to nam długość około 32cm. Tak więc na nasze 35 cm akwarium się zmieści. Świetlówki te mogą pracować ze statecznikiem elektronicznym jak i magnetycznym.
Szukamy dalej. Możemy zastosować świetlówki power compact (PC). Świetlówki takie to w uproszczeniu zwykła świetlówka, ale wygięta w kształt litery U co powoduje, że jest krótsza. Na nasze akwarium możemy zastosować maksymalnie moc 24W. Taka świetlówka ma długość 32cm. Razem z gniazdem da to nam około 33 – 34cm.
Świetlówki te wyposażone są w złącze, o nazwie 2G11 i mogą pracować zarówno ze statecznikiem magnetycznym jak i elektronicznym. Tutaj uwaga. Świetlówki, o mocy ponad 55W mogą pracować tylko ze statecznikiem elektronicznym.
Możemy też znaleźć krótsze świetlówki power compact (mniejsza moc np.: 9W czy 11W) ze złączem G23. Takie świetlówki mogą pracować tylko ze statecznikiem magnetycznym, gdyż posiadają już wbudowany starter.
No i na koniec mamy jeszcze diody LED. To jedna z najmłodszych technologii oświetlenia akwarii. Niski pobór mocy, duża energooszczędność.
Tutaj mamy praktycznie trzy rodzaje diód i praktycznie tylko jedną liczącą się firmę. Diody Power LED o kolorach niebieski , biały i czerwony, a firma to CREE.
Zarówno do słodkich jak i morskich zbiorników użyjemy diód białych. W słodkowodnych zbiornikach dodamy jeszcze trochę diód czerwonych, a w morskich oczywiście niebieskich. Niebieskie diody używa się też w słodkich zbiornikach.
Temat rzeka to dobór proporcji tych kolorów w lampie. W morskich zbiornikach można tak średnio przyjąc 50:50 białych i niebieskich. Każdy ma jednak własne doświadczenia w tym względzie i swój zmysł estetyczny i każdy dobiera troszkę inne proporcje.
Dlaczego tylko firma CREE? Bo praktycznie tylko ona podaje dokładnie dane sprzedawanych diód. Ich temperaturę barwową itp… Poza tym akwaryści już sprawdzili tę firmę i praktycznie nie spotkałem w akwarystyce diód innych firm. Diody innych firm wcale nie są znacząco tańsze. Więc jak mamy sprawdzone CREE to nikt, a w szczególności znane firmy nie chcą próbować z diodami innych producentów.
Zasilanie diód LED wymaga zastosowania dwóch komponentów. Zasilacza, o odpowiednich parametrach i tzw. drivera, który utrzyma odpowiedni prąd płynący przez diode. Można też wykorzystać jedno urządzenie, gdyż i takie spotyka się w sprzedaży które w jednej obudowie łączy funkcje zasilacza jak i drivera.

Jak więc widać oświetlenie zbiornika to rozległe zagadnienie. Mamy naprawdę dużo różnych możliwości. Teraz tylko pozostaje otwarty temat. Co wybrać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *